Aleksandra: gdy traciłam nadzieję…

Kiedy dług zaczął rosnąć, bałam się, że będziemy musieli spłacić całą pożyczkę jednorazowo. To była dla nas zupełnie nowa sytuacja, prawdziwy cios. Po prostu nie mieliśmy takich pieniędzy i naprawdę nie wiedziałam, jak sobie z tym poradzić.

Żyjemy z mężem skromnie, ale nie narzekamy. Ja jestem nauczycielką w szkole podstawowej, a on jest muzykiem. Największym szczęściem, jakie nas spotkało, jest nasza 5-letnia córeczka, która jest dla nas całym światem.

Jednak w życiu różnie bywa. Mąż w pewnym momencie stracił pracę. Ledwo starczyło nam na bieżące potrzeby, a więc dług systematycznie się powiększał.

Pewnego dnia otrzymałam telefon od pani z KRUKa. Pierwsza myśl, jaka się u mnie pojawiła, gdy usłyszałam ją w słuchawce, to przekonanie, że już dłużej nie możemy unikać tematu i trzeba będzie zmierzyć się z całkowitą spłatą. Okazało się jednak, że zadłużenie możemy rozłożyć na dogodne raty. Bardzo mnie to zaskoczyło, a pani z KRUKa podpowiedziała mi, że wszystko mogę zrobić przez internet na platformie e-kruk.pl.

Chociaż regularnie nie korzystam z komputera, to faktycznie wszystko było bardzo proste. Szybko się zarejestrowałam, sama ustaliłam wysokość raty, którą teraz regularnie spłacam właśnie przez internet. Przyznaję, że to bardzo wygodne, a odkąd uporządkowaliśmy sprawy z naszymi finansami, z optymizmem patrzę w przyszłość. 

Zarejestruj się na e-kruk.pl, aby uporządkować swoje finanse i żyć bez długu.

Przewiń do góry